• Wpisów:29
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:5 godzin temu
  • Licznik odwiedzin:3 938 / 159 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No cóż... Jutro jadę do szpitala. Mega się stresuje. Mam nadzieję, że nie będzie tam tak źle jak ludzie mówią. Słyszałam że na oddziale dla dorosłych można mieć telefon. To znaczy, że nie będę musiała spać cały dzień z nudów. Nie wiem jakich ludzi tam poznam i strasznie się obawiam, że będę w jednym pokoju z agresywną pacjentką. Boje się, że dorośli na tym oddziale nie będą do mnie przyjaźnie nastawieni i będę miała tam piekło przez dwa tygodnie. Aż mam ciarki na plecach. Zobaczymy jak tam będzie. Nie wiem kiedy zamieszczę kolejny wpis.
Do zobaczenia ^^


 

 
Wychodzi na to że idę do szpitala w poniedziałek. Sąd powiedział że mają mnie przyjąć natychmiastowo, a przez to że nie ma miejsca na oddziale dla młodzieży, idę na kilka dni (albo na dwa tygodnie) na oddział dla dorosłych. Cholernie się boję. Nigdy nie byłam na oddziale dla dorosłych, a słyszałam plotki, że jest tam gorzej niż na oddziale dla młodzieży. Nie mam zamiaru dzielić jednej sali z dorosłymi pacjentkami, ale to pewnie będzie nieuniknione. Nie wiem jak ja przetrwam noce w szpitalu. Noce w szpitalach to dla mnie tortury. Jestem osobą, która budzi się od razu, gdy usłyszy coś w nocy, a ja zawsze dziele pokój z pacjentkami które bardzo głośno chrapią. Mam nadzieję że teraz będzie inaczej. Może teraz wychodzę na jakąś księżniczkę, która potrzebuje ciszy i takie tam, ale no cóż... Nic nie poradzę na to, że nie zasnę z osobą chrapiącą w jednym pokoju
  • awatar Nuteliaஐ: współczuję ci.. szpital to okropne miejsce :(
  • awatar Abominacja Istnienia: Jej, współczuję Ci tego szpitala. Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak źle. Co do tortur nocnych doskonale Cię rozumiem, bo sama tak mam. Wiem, jakie to okropne nie móc zasnąć przez najmniejszy hałas.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam.
Wczoraj miałam wizytę u nowego psychiatry. To była pierwsza wizyta u niego, a on dał mi skierowanie do szpitala psychiatrycznego! Jestem mega zła. Nie chcę iść do szpitala już trzeci raz! Mój tata był cały czerwony od złości, gdy razem ze mną wychodził z tej sali. Oczywiście był zły na mnie, bo dalej nie może się z tym pogodzić, że z jego córką dzieją się takie rzeczy. Ja rozumiem, żaden rodzic nie chcę, aby jego dziecko trafiło do jakiegokolwiek szpitala. Ale to nie oznacza, że może się na mnie drzeć do woli, wytykając mi wszystkie moje błędy. Co do mojej mamy, była wściekła, ale powiedziała że mnie nie puści. Tylko nie wiadomo co na to nasz kurator powie. Jeżeli moi rodzice, powiedzą mu że nie mają zamiaru mnie wysyłać do szpitala, to pewnie do akcji wkroczy sąd. Kompletnie nie znam się na prawie i nie wiem co sąd może w tej sprawie zrobić. W tej sytuacji, wystarczy mi tylko czekanie na to co się wydarzy.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witajcie ponownie.
Ostatnio coś dziwnego się ze mną dzieję. Nie chcę mi się nic... Nawet wstanie z łóżka, to dla mnie trud. Mam ochotę się rozpłakać, bez jakiegoś konkretnego powodu. Po prostu czuję się źle, ale nie znam powodu dlaczego się tak czuję. To chyba przez to, że nie biorę swoich tabletek. Tak czy siak, za kilka dni mam wizytę u psychiatry, więc pewnie przepisze mi jakieś nowe leki. Głosy nie ustępują. Wiecie dlaczego nigdy nie czuję się samotna? To dlatego że Oni zawsze są ze mną. Patrzą na mnie i widzą co ja robię. Nigdy nie jestem sama, mimo tego, jak bardzo tej samotności pragnę.


 

 
Witam. Wizyta u psychiatry zbliża się dużymi krokami. Usłyszałam parę słów od psycholog na temat tego psychiatry. Prawdopodobnie jest dobra... Trudno mi uwierzyć, że w moim mieście jest jakiś dobry psychiatra dla młodzieży.
Z zapaleniem zatok męczę się dalej. Laryngolog narazie przypisuje mi różne tabletki i krople do nosa. Prawdopodobnie jestem na coś uczulona. Lekarz podejrzewa że kot mnie uczula. Kolejna wizyta za miesiąc.
Ostatnio chodzę strasznie nerwowa. Bardzo łatwo jest mnie zdenerwować. Mam czasami ochotę rzucić się na osobę która mnie denerwuje. Czuję, że te wszystkie emocje które trzymałam przez dłuższy czas w sobie, chcą ujrzeć światło dzienne.


 

 
Witajcie. Zapalenie zatok dalej nie chce ustąpić. Wizyta u laryngologa dopiero 23 października, a głowa mnie boli jak cholera. Tabletki już mi niestety nie pomagają. Dręczą mnie myśli o ponownym samookaleczaniu się. Czasami mam ochotę pociąć się na całym ciele, wrócić do tego gówna. Nie ma się o co martwić. Nic sobie nie zrobiłam... JESZCZE.
Ana bardzo ale to bardzo mnie kusi. Słysze jej głos, który mówi mi że jestem tłusta. Naprawdę nie chce wrócić do głodówek, ale nie wiem czemu... Te wszystkie wyniszczone dziewczyny, których zdjęcia krążą po internecie, dziewczyny które są w objęciach anoreksji... Podobają mi się? Wiem że brzmię teraz jak jakaś pojebana, wiem że to strasznie głupio brzmi. Uważam blizny i wystające kości za coś pięknego... Sama nie wierze co w tej chwili pisze. Ostatnio złe rzeczy się ze mną dzieją. Nie mam pojęcia co jest tego powodem. Czuje że powoli gubię się w tym wszystkim. Ale nie ma się o co martwić. Wszystko mam pod kontrolą.


  • awatar Nerdyyg: @Anax: Moja rodzina mówi że nie opłaca się na to wydawać pieniędzy.
  • awatar Anax: Witaj :3 Późno masz ten teramin, nie możesz iść prywatnie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzień dobry. Ciągle męczę się z zapaleniem zatok... To jest jakaś tragedia. Żadne krople nie działają. Laryngolog podejrzewa u mnie alergie na sierść, ponieważ odkąd zaczęły się męczarnie z zapaleniem zatok (To wszystko ciągnie się już trzy lata), mój dom zamieszkiwały koty i dzisiaj też żyje z jednym kotem i królikiem. Mam nadzieje że to nie będzie alergia, bo zwierząt nie zamierzam oddawać.
Wizyta u psychiatry dopiero w Listopadzie. Nie wiem co mnie u niego czeka. Mam nadzieję że nie kolejne skierowania do szpitala. Psychiatrzy w moim mieście nie należą do najlepszych, więc wątpię że mi tu pomogą. Pożyjemy, zobaczymy.


 

 
Witam ^^ Obudziłam się dzisiaj z wielkim uśmiechem na twarzy. Gdy weszłam na Pingera i przeczytałam komentarze pod moim ostatnim postem, nieźle się uśmiałam. Śmieszy mnie to że jakaś osoba z internetu śmie mi rozkazywać. Nie mam pojęcia za kogo ta osoba się ma, ale mam kompletnie gdzieś jej słowa. Nie zamierzam wyłączać możliwości pisania komentarzy przez gości, ponieważ z ich komentarzy można się nieźle pośmiać ^^ Oczywiście przeczytałam jeszcze te miłe komentarze. Użytkownikom które je napisały serdecznie dziękuję.
W tym roku szkolnym będę pisała egzaminy gimnazjalne. Słyszałam że nie są one takie trudne jak nauczyciele mówią. W Listopadzie mam egzamin próbny, więc mam nadzieje że dobrze mi pójdzie. Niestety nie wiem gdzie pójdę po gimnazjum. Planuję iść do technikum ale nie wiem na jaki kierunek. Mam jeszcze rok do przemyślenia tego wszystkiego. Na razie muszę zająć się egzaminami.



  • awatar Nuteliaஐ: a ja też egzaminy mam .. ale matura niestety, powodzenia ;)
  • awatar Nerdyyg: Ups... Przez przypadek napisałam to nie logując się ^^ Spadaj gościu bo nie obchodzi mnie twoje głupie gadanie. Wróć lepiej do średniowiecza :D
  • awatar Gość: @gość: I myślisz że jak napisałeś/aś że mam usunąć bloga to to zrobię? Nie rozśmieszaj się :D Piszę tutaj bo chcę :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Żyje. Zrobiłam sobie przerwę od Pingera. Ostatnimi czasy w moim życiu nie dzieje się nic ciekawego. Odwiedziła mnie dzisiaj pani kurator. Byłam świadkiem niezłej kłótni między nią a moją mamą. Gardzę tą kuratorką. Gdyby nie pojawiła się w moim życiu, moja mama nie musiałaby tyle cierpieć. Ta suka miała czelność powiedzieć mi, że potrzebny jest mi szpital. Gówno za przeproszeniem ma do powiedzenia. Nie mam zamiaru wracać do żadnego szpitala. Mam dość na samą myśl o kolejnym pobycie. Coś mi się wydaję że wszyscy najchętniej zamknęliby mnie w wariatkowie. Uważają mnie za kogoś szalonego i za kogoś kto nie potrafi odróżnić rzeczywistości od swojego świata fikcji. Bezczelni głupcy. Wszystko mam pod kontrolą.


  • awatar Nerdyyg: @gość: Po raz drugi piszę: Kim ty niby jesteś by mi pisać co mam robić? Jesteś dla mnie nikim gościu :)
  • awatar Gość: @Nerdyyg: do nauki dziecko!!!
  • awatar Nerdyyg: @Lady Catherine Brown: @do-kości: @♕Emosia_Samosia♕: Dziękuje ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witajcie.
Zauważyłam że powoli się zbliżamy do drugiego tysiąca! Szybko to idzie Zapalenie zatok nie daje mi spokoju. Ciągłe bóle głowy nie chcą mi dać spokoju. Tak samo halucynacje. Psychiatrę mam dopiero w listopadzie i do tego idę do nowego lekarza. Kompletnie nie wiem czy jest dobrym lekarzem, czy nie. Ostatni mnie strasznie zawiódł i nie mam zamiaru już do niego iść. Chciałam iść do jakiegoś psychiatry w Gdańsku, ale wszyscy biorą tyle pieniędzy że to się w głowie nie mieści. Moja mama powiedziała że jak psychiatra w moim mieście mi nie pomoże, to pomyśli nad pójściem do lekarza prywatnie. To jakiegoś DOBREGO lekarza. Przypuszczam, że lekarz do którego idę już niedługo nie da sobie ze mną rady i pewnie wyśle mnie do szpitala. Nie mam zamiaru tam znowu iść. Nawet nie czuje takiej potrzeby.

*Zdj mojego króliczka*


  • awatar Nerdyyg: @Anax: U mnie w mieście.
  • awatar Anax: No uważaj Wera na siebie poważnie.. Gdzie będziesz miała tegeo lekarza?
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Ojej, jaki słodki króliczek :) Miejmy nadzieję, że lekarz pomoże :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam ponownie.
Dość długo mnie tu nie było. Szczerze to, nie wiedziałam co miałam napisać. Nic nie dzieje się ciekawego. Halucynacje są i nie chcą mnie opuścić. Teraz leże w łóżku. Dostałam jakiejś strasznej wysypki, a do tego mam zapalenie zatok. Więc mój aktualny stan jest nieciekawy. Zaczęłam do tego pisać opowiadanie na Wattpadzie. Jeżeli ktoś jest ciekawy, zapraszam: https://www.wattpad.com/story/119020586-halucynacja
Ostrzegam, że nie jestem w tym najlepsza. To moje pierwsze opowiadanie takiego typu, więc cudów nie oczekujcie.
To wszystko na dziś. Widzimy się w kolejnym wpisie


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Postanowiłam walczyć z anoreksją. Mam dość tego wszystkiego. Boli mnie to, że rodzice widzą we mnie śmierć. Nie chce ich krzywdy, nie chce umierać. Chce żyć! Nie chce się poddawać, muszę spojrzeć w te cholerne lustro, i zauważyć w końcu to, że jestem chodzącym trupem! Odeszłam z każdej grupy na facebooku o Pro anie, usunęłam wszystkie zdjęcia chudych dziewczyn ze swojej galerii zdjęć. To jest koniec! Kompletny koniec!
To koniec na dzisiaj... Teraz, mam zamiar w końcu coś zjeść.

 

 
Szczerze, nie wiem co tutaj napisać. Nic ciekawego się w moim życiu nie dzieje. Halucynacje dalej są. Ale za to, do mojego domu zawitał króliczek. Może w kolejnym wpisie dam wam jego zdjęcie. Poprzedni właściciele ją nazwali Pusia, więc nie chce jej zmieniać imienia. Królik już szaleje po domu. Mam nadzieje że nie będzie mnie budzić w nocy

 

 
Czasami tęsknie za moją starą sylwetką. Wystające obojczyki i żebra... Coś pięknego. Mimo tego, że obiecywałam sobie że nie wrócę do Any, znowu liczę kalorie i staram się jeść mniej. Historia lubi się powtarzać.

  • awatar to the end: Od any nie da się uciec, zawsze czai się gdzieś nieopodal i tylko czeka aż będziemy słabe by znów nas pogrążyć :C
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Jesteś piękna taka jaka jesteś :) Przestań liczyć kalorie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już 1000 odwiedzin! Szybko to poszło. Dziękuje wam
Ostatnio nic się nie dzieje w moim życiu. Czuje pustkę... Nie czuje smutku, szczęścia. Jestem pusta w środeczku, wszystko jest mi obojętne. Znam osoby, które zazdroszczą mi tego, że nie jestem empatyczna, bo nie zakocham się w kimś, kto może mnie odrzucić. To prawda... Nie potrafię poczuć czegoś takiego jak miłość. Nie wiem nawet co to jest miłość do rodziców. Takie życie jest nudne. Wyobraź sobie, że nie masz żadnego celu w życiu, nie czujesz nic, wszystko jest ci obojętne i nic ci nie sprawia przyjemności. Możesz tylko patrzeć, jak ludzie z twojego otoczenia śmieją się, płaczą... A ty tylko potrafisz udawać. Udawać że jesteś szczęśliwy lub smutny... A tak naprawdę nie czujesz nic. Pustka

  • awatar Nerdyyg: @Nuteliaஐ: Biorę tabletki na uspokojenie.
  • awatar Nuteliaஐ: czasami bym chciała ja ty.. nie potrafić czuć.. ale.. jednak takie nie czucie niczego.. Bierzesz jakieś leki? cokolwiek?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zauważyłam, że coraz rzadziej dodaje tutaj wpisy. Pewnie to przez to, że przesypiam całe dnie. Dzisiaj pofarbowałam sobie włosy na niebiesko-fioletowy. Dwie godziny siedzenia na tyłku, ale się nawet opłacało. ,,Nawet" ponieważ kolor nie jest idealny, bo musiałam je rozjaśniać dwa razy a i tak to było za mało. No cóż... Kolejnym razem kolor będzie lepszy, a mam zamiar pofarbować je całe tylko na niebiesko. Mam nadzieje, że mi włosy nie wypadną
 

 
Szczerze, nie wiem co robić. Walczę ze schizofrenią i jednocześnie z anoreksją. To męczące. Diety mnie kuszą, głosy mnie namawiają do złych rzeczy. Zdjęcia chudziutkich dziewczyn sprawia, że robię się zazdrosna. Chciałabym mieć tak piękną figurę, ale nie mogę jej mieć. Moja mama waży mnie codziennie. Dzisiaj waga pokazała 52 kg. Gdy patrzyłam na te dwie liczby, chciało mi się płakać. Naprawdę nie wiem co robić...

  • awatar † Were all mad here: Jeśli Twoi rodzice nie umieją Ci pomóc i wypierają Twoją chorobę, a boisz się zwrócić do psychiatry to może poszukaj pomocy w intranetowych poradniach? Opisz im swój problem i obawy a uzyskasz jakąś pomoc, przynajmniej na początek, tylko musisz wybrać konkretnego psychiatrę i stronkę działającą na bieżąco. Chodź zastanawia mnie jedna rzecz a mianowicie: jeśli masz zdiagnozowaną schizofrenię i anoreksję to powinnaś być pod stałą opieką lekarzy, na lekach, odpowiednim leczeniu?
  • awatar dazegardener: Zależy ile masz wzrostu kochanie. W sensie.. kłamać nie będę.. jak ważyłam 52 czulam się wstrętnie, ale chwilowo moja sytuacja wygląda nieco inaczej więc cóż.. nie znam Cię, ale jeśli faktycznie walczysz z anoreksją to odważ się powiedzieć mamie żeby wyrzuciła wagę. Tego z pewnoscia bałabyś się strasznie, ale i pomogłoby skupić się na faktycznym celu walki. Jeśli Ci na tym zależy.. trzymam kciuki. Jeśli jednak chcesz schudnąć bądź po prostu dalej należeć do zgromadzenia "motyli" to albo odważ sie to powiedziec na głos. Takie niezdecydowanie jest zdecydowanie zbyt " poprawne politycznie ". Ale milego dnia (☝︎ ՞ਊ ՞)☝︎ Naprawde zycze Ci milego dnia. Szczerze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czuje jakbym za każdym dniem, rozpływała się w powietrzu. Brnę przez strzępki mojego umysłu. Utknęłam w swojej przeszłości, i nie potrafię się wydostać z jej objęć. To piekło!

 

 
Nic mi się dzisiaj nie chcę. Najchętniej bym poszła spać. Moja mama nawet zaczyna się o mnie martwić,
,,Dobrze się czujesz, skarbie?", ,,Wszystko okej?", ciągle te same pytania. NIE, NIE JEST OKEJ! Tracę powoli kontakt z rzeczywistością, coraz bardziej zamykam się w sobie, gadam do istot których nikt inny, oprócz mnie nie widzi! Czy ja oszalałam? Czy dam sobie radę? Nie mam pojęcia. W każdym człowieku widzę zagrożenie, nawet w rodzicach! To wszystko się źle skończy... Czuje to.
  • awatar ToPerfectLi(f)e: Jesteś pewna, ze powrót do psychiatryka jest złym rozwiązaniem? Może jakaś inna placówka?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Szukanie psychiatry, który nie wyśle mnie do szpitala za byle gówno, jest strasznie trudne. W moim miejscowości, psychiatrzy sami są jacyś chorzy. Szukam jakiegoś dobrego lekarza w Gdańsku. Może ktoś zna jakiegoś dobrego psychiatrę, który zna się na chorobach psychicznych takich jak np. Schizofrenia? Byłabym bardzo wdzięczna jakbyście mi dali jakieś namiary Z moim zdrowiem psychicznym jest coraz gorzej, cały czas mam wrażenie, że mam podsłuchy w pokoju, że ktoś mnie obserwuje i śledzi. Popierdolone...

  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Niestety, ale niektórzy lekarze jeszcze bardziej pogarszają nasz stan zdrowia zamiast go polepszać... ale pamiętaj, jesteś piękna i wartościowa :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj w końcu odważyłam się powiedzieć rodzicom, o moich problemach. Powiedzieli że mam skończyć zmyślać, bo mają już tego dość. Zajebiście Nie wiem do kogo mam się skierować o pomoc, jak nie do rodziców. Jak powiem o tym wszystkim psychiatrze, to on mnie znowu wyśle do psychiatryka. Nie chce tam znowu wracać, ale naprawdę nie wiem co mam dalej robić. Nikt nie chce mi pomóc, jestem sam na sam ze swoimi problemami. Nie wiem czy są jeszcze osoby, którym mogę zaufać. Wszyscy chcą mojej krzywdy, wszyscy chcą dla mnie jak najgorzej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio coś dziwnego się ze mną dzieje. Nie czuję nic, jestem pusta w środku. Nie potrafię wyrażać żadnych emocji, tak jakbym była martwa. Nie pamiętam już kiedy, ostatnio na mej twarzy zawitał uśmiech. Wszystko jest dla mnie obojętne, WSZYSTKO! Co się stanie, to się stanie. Nie mam żadnego celu w życiu, nie mam niczego. Coraz bardziej izoluje się od ludzi. Nie potrzebuje ich, są zbędni. Strach przed nimi, przeradza się w nienawiść. Umieram...


  • awatar dystymia: @♕Emosia_Samosia♕: Jprdl, świetny komentarz: 'Otwórz się przed ludźmi'. Nie przeszło Ci przez myśl, że gdyby mogła i przede wszystkim chciała, to by to już dawno zrobiła, no nie przeszło. Nie wszystkie rzeczy na tym świecie są takie proste, jak 2+2, kochanie. Nie wszystko jest po prostu białe i czarne. A takimi komentarzami można kogoś dodatkowo obarczyć, więc zastanów się dwa razy, zanim następnym razem coś napiszesz piszesz.
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Powiedziałaś o tych głosach swoim rodzicom? Oni na pewno ci pomogą. Otwórz się przed ludźmi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przespałam prawie cały dzień, więc w nocy będzie mi trudno zasnąć. Ostatnio śnią mi się koszmary, ostatnio nawet przeżyłam paraliż senny. Leżałam w łóżku, a do mnie podchodziła zakapturzona postać. Nie mogłam się ruszać, nie mogłam krzyczeć. Mogłam tylko obserwować. To było straszne i nie chce tego przeżywać ponownie.
Ostatnio, strasznie kuszą mnie diety. Mam ochotę wrócić do odchudzania się, lecz próbuje jakoś z tym walczyć. Nie potrafię pokochać swojego ciała, jest okropne.

  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Nie mów tak. Twoje ciało to część ciebie, a ty jesteś bardzo wartościową osobą :)
  • awatar Gość: No cóż koszmary i ogólnie kłopoty ze spaniem biorą się ze złego odżywiania. Złego tzn. kiedy je się więcej węglowodanów i białka od tłuszczy na 1g należnej masy ciała. A węgle są w zasadzie wszędzie np. w chlebie, owocach. To straszne ale Ty musisz żreć straszne ilości węglowodanów w stosunku do tłuszczy. Ojejku.
  • awatar Papierowe Myśli: Witam, świetny blog :) zapraszam do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiejszy dzień to koszmar! halucynacje miałam prawie na każdym kroku! Tabletki zamiast mi pomagać, nie robią już nic. Widzę, słyszę rzeczy których nie ma. To niszczy mnie od środka. Powoli tracę kontakt z rzeczywistością, boje się, że wkrótce zniknę. Oderwę się od rzeczywistości, i będę błąkać po moim umyśle. Mam wrażenie, że moja rodzina nie chce mi pomóc... Oni nie rozumieją i nie chcą zrozumieć. Myślą że to takie łatwe, a takie nie jest! Bo kto by dobrze się czuł, jakby ktoś podążał za nim i mówił mu, że jest nic nie wartym śmieciem? Mam dość...
  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Powiedz swoim rodzicom o wszystkim. Porozmawiaj z nimi o tym. Oni na pewno chcą ci pomóc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zacznijmy od tego, że wczoraj mama zaprowadziła mnie do innego dietetyka. Ten powiedział, że to co powiedział mój ostatni lekarz, to głupota. Powiedział że niekoniecznie muszę się odżywiać zdrowo, tylko po prostu mam ograniczać fast foody, ale mogę raz na jakiś czas, zjeść coś takiego. Mam mętlik w głowie. Znowu ciągnie mnie do diet i zaczęłabym ją, gdyby nie jedna rzecz. Gdybym znowu schudła, a moi rodzice by to zauważyli, pewnie by to powiedzieli mojemu psychiatrze,a on by mnie wysłał znowu do szpitala psychiatrycznego. Do tego, zawsze gdy kobiety są na diecie, to pierwsze co się na niej zmniejsza, to biust. Ugh... To jest okropne
Głosy dzisiaj nie dawały mi niestety spokoju. Powinnam to powiedzieć mojemu psychiatrze. Leki niestety przestają powoli działać. Uprzedzam! Nie jestem opętana! Proszę sobie oszczędzić katolickie gadanie!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiejszy dzień, przebiegł mi nawet spokojnie. Głosy nie odzywały się dziś tak często, do tego byłam z przyjaciółką na zakupach. Zakupiłam trzy maseczki z ziaja i okulary przeciwsłoneczne. Jedną maseczkę już dzisiaj użyłam, ale jeszcze mam zamiar zrobić peeling. Dzisiaj jeszcze byłam u Dietetyka. Wiecie co mi powiedział? Że jem za dużo niezdrowego jedzenia i powinnam zacząć jeść zdrowo. Od jutra muszę zacząć tą dietę. To wszystko, co powiedział mi lekarz, brzmiało tak: ,,Jesteś gruba, więc zacznij mniej żreć, gruba świnio". Zważyłam się, ważę 50 kg. Dawno się nie ważyłam, więc myślałam że moja waga to 48 kg. Ehhh...


  • awatar Gość: @Nerdyyg: to diabeł, zwróć się do Boga, błagaj o pomoc i przebaczenie. Bóg Cię kocha i jak wrócisz do Niego to głosy znikną.
  • awatar Nerdyyg: @IceGirl: Zazwyczaj oceniają osoby z którymi rozmawiam. Często mówią coś typu, że pewna osoba lepiej by wyglądała martwa. Czasami mówią dwa głosy naraz. Pierwszy np. wymienia kolory, a drugi mnie negatywnie ocenia. Bym musiała się nieźle rozpisać by to wszystko wytłumaczyć.
  • awatar IceGirl: Co mówią ci głosy? :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Z moim zdrowiem psychicznym jest źle. Głosy nie chcą dać mi świętego spokoju, a muzyka już nie pomaga. Powiedziałam dzisiaj o tym mojemu psychologowi, jestem ciekawa czy powie o tym wszystkim co jej powiedziałam, mojemu psychiatrze. Jeżeli tak zrobi, to pewnie trzecia wizyta w szpitalu psychiatrycznym, będzie nieunikniona. Przez to wszystko, chcę aż wziąć żyletkę, i się po prostu pociąć. Na razie się powstrzymuję, choć nie wiem co będzie dalej. Nie wiem czy wytrzymam. Na razie myślenie o konsekwencjach, motywuje mnie do tego, by się nie pociąć. Ogółem chyba zapomniałam, w poprzednich wpisach dopisać tego, że męczę się również z anoreksją. Mimo tego, że ważę 48 kg, uważam że to za dużo i rozmyślam nad wróceniem na dietę. Ostatnio w mojej głowie, jest spory bałagan. Mam nadzieje, że ktoś go posprząta, bo ja sama nie dam rady...


  • awatar ♕Emosia_Samosia♕: Ojej, kochana, nie rób sobie krzywdy :( Bądź silna :) Pamiętaj, że jesteś piękna taka, jaka jesteś :)
  • awatar Gość: @Nerdyyg: to rodzaj opętania idź na egzorcyzm i uwierz w Boga, pros Go o wybaczenie i przywołuj Ducha Św. a głosy znikną. No i pewnie teraz jakiś głos Ci podpowiada że to śmieszne... oczywiście, bo to diabeł.
  • awatar Nerdyyg: @gość: Zazwyczaj oceniają osoby z którymi rozmawiam. Często mówią coś typu, że pewna osoba lepiej by wyglądała martwa. Czasami mówią dwa głosy naraz. Pierwszy np. wymienia kolory, a drugi mnie negatywnie ocenia. Bym musiała się nieźle rozpisać by to wszystko wytłumaczyć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj jest jakiś koszmar. Moja babcia i dziadek obchodzą 50 lat swojego małżeństwa, przez co jest zorganizowana wielka impreza, której nienawidzę. Jest za głośno i muszę siedzieć tu aż do 230! Nie wytrzymam tutaj dłużej, chce do domu! Ogółem, ostatnio ze mną jest kiepsko. Znowu mam ochotę się pociąć i mam nadzieję że szybko mi to wypadnie z głowy, bo te myśli są dość męczące. Wczoraj zakupiłam nową książkę ,,Dziewczyna w rozsypce" i nawet mi się podoba. Chcę by ten dzień się juz skończył...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zacznijmy od tego, że jestem osobą bardzo aspołeczną i ten blog ma mi w jakiś sposób pomóc w otwieraniu się przed ludźmi. Mam 15 lat i jestem po drugim pobycie w szpitalu psychiatrycznym. Miałam problemy z samookaleczaniem się i cierpię na schizofrenie. Czuje się obserwowana, śledzona, do tego mam tulpe... Chore, prawda? Interesuję się fotografią. Raz na jakiś czas popstrykam jakieś zdjęcia. Lubię czytać książki i mangi, do tego oglądam anime. Wpisy będę starała się dodawać często, ale nie wiem czy czas, zawsze mi na to pozwoli. Mam nadzieję że zostaniecie tutaj dłużej